A to tak przypadkiem znalazłam szperając po necie i wypróbowałam na imieniny męża (trzeba było szybko coś wykombinować do kawy).
Przepis bardzo prosty. Potrzebne tylko:
- 2 łyżki masła
- 2 batony "mars"
- 1 szklanka płatków kukurydzianych.
Masło i marsy rozpuścić na parze do całkowitego połączenia składników (to trochę czasu jednak zajmuje), zdjąć z ognia i wsypać płatki. Łyżką formować niewielkie ciastka i układać na foli aluminiowej do zastygnięcia i to by było wszystko :)
czwartek, 27 grudnia 2012
wtorek, 25 grudnia 2012
Traktorek
Chęci były dobre a efekt trochę mniej zadowalający, choć chrześniak jak zobaczył to już nawet bardzo prezentów nie chciał - najważniejsze, że traktor i to zielony :)
Biszkopt wg starego sprawdzonego przepisy )każdy pewnie taki posiada), przełożony kremem z torebki i dżemem z czarnej porzeczki. Wierzch tortu zaś pokryty masą cukrową wg przepisu jaki znalazłam tutaj.
Później śmieliśmy się, że ugrzązł na bagienku :)
Biszkopt wg starego sprawdzonego przepisy )każdy pewnie taki posiada), przełożony kremem z torebki i dżemem z czarnej porzeczki. Wierzch tortu zaś pokryty masą cukrową wg przepisu jaki znalazłam tutaj.
Później śmieliśmy się, że ugrzązł na bagienku :)
Chlewik
Jakiś czas temu postanowiłam założyć sobie bloga i chcę w nim umieszczać zdjęcia i przepisy z jakich ostatnio korzystałam. Zaraz muszę się jednak przyznać, że nie do końca mi się udaje osiągnąć efekt jak w oryginale ;)
Tak więc na początek tort "chlewik". Dzieciaki na jego widok były zachwycone, a moja rodzina wcinała krem, że aż milo się patrzało :) To też moja pierwsza zabawa z masa cukrowa z której wykonałam świnki (muszę popracować jeszcze nad moimi zdolnościami plastycznymi), a oryginalny przepis znalazłam tutaj.
Przepis
5 jajek,
150 g masła,
150 g cukru,
150 g mąki,
łyżeczka proszku do pieczenia,
3 płaskie łyż. kakao,
50 g. zmielonych orzechów włoskich.
MASA:>
500 ml. śmietanki kremówki,
100 g masła,
4 gorzkie czekolady,
1 czekolada biała lub mleczna,
50 ml. spirytusu(lub aromatycznej wódki),
150 g herbatników,
można dodać wiórki czekolady(ale już do schłodzonego ubitego kremu)
Utrzeć masło z cukrem,dodawać po jednym jajku i po trochu mąki(aby masa się nie warzyła)-ucierać.
Dodać kakao,proszek,resztę mąki i orzechy -całość utrzeć mikserem.
Wyłożyć na wyłożoną papierem do pieczenia blachę.
(zależy jak wysoki chcemy torcik-ja upiekłam dość płaski placek-forma miała ok.36/26.)
Piec w temp. 180 st.-sprawdzić patyczkiem czy upieczone.
Nasączyć kawą lub herbatą -dobrze osłodzoną i zmieszaną z odrobiną alkoholu.
Dobrze wystudzić.
Na krem-podgrzać śmietankę w garneczku i dodać do niej masło,wkruszyć wszystkie czekolady.
Podgrzewając-rozpuścić.Masę odstawić do wystudzenia.
Schłodzić,a następnie ubić mikserem,aż masa zjaśnieje i zgęstnieje.
Jeśli chcemy by tort trochę postał w cieplejszym miejscu,lub mamy zamiar go przewieźć ,dodajmy rozpuszczonej w wodzie żelatyny...
Wkruszyć herbatniki,ewentualnie dodać startą czekoladę -wymieszać.Mozna dać też małe beziki-jeśli ktoś lubi
Wyłożyć ,niezbyt dokładnie(to ma być ,,błotkiem w chlewiku'')na ciasto.
Na wierzchu poustawiać cukrowe świnki,a całość ogrodzić waflowo-rurkowym płotkiem.
Świnki-
najprostsza masa cukrowa-taka ,która najlepiej Wam wychodzi.
Ja robiłam z cukru pudru,roztrzepanego białka i kilku kropli barwnika.
Oczka-to kropelki czekolady.
Lepimy najpierw dużą i małą kulkę -łączymy obie razem-do małej kulki doklejamy trójkąciki-jako uszka,a do dużej -z tyłu -zawinięty ogonek.
Ryjek robimy z malutkiej kuleczki masy ,którą następnie rozpłaszczamy z przodu małej kulki.
No i jeśli robimy świnkę leżącą na plecach-to przydadzą się jeszcze 4 małe kuleczki masy przyklejone do brzuszka-które imitują nogi....
Tak więc na początek tort "chlewik". Dzieciaki na jego widok były zachwycone, a moja rodzina wcinała krem, że aż milo się patrzało :) To też moja pierwsza zabawa z masa cukrowa z której wykonałam świnki (muszę popracować jeszcze nad moimi zdolnościami plastycznymi), a oryginalny przepis znalazłam tutaj.
Przepis
5 jajek,
150 g masła,
150 g cukru,
150 g mąki,
łyżeczka proszku do pieczenia,
3 płaskie łyż. kakao,
50 g. zmielonych orzechów włoskich.
MASA:>
500 ml. śmietanki kremówki,
100 g masła,
4 gorzkie czekolady,
1 czekolada biała lub mleczna,
50 ml. spirytusu(lub aromatycznej wódki),
150 g herbatników,
można dodać wiórki czekolady(ale już do schłodzonego ubitego kremu)
Utrzeć masło z cukrem,dodawać po jednym jajku i po trochu mąki(aby masa się nie warzyła)-ucierać.
Dodać kakao,proszek,resztę mąki i orzechy -całość utrzeć mikserem.
Wyłożyć na wyłożoną papierem do pieczenia blachę.
(zależy jak wysoki chcemy torcik-ja upiekłam dość płaski placek-forma miała ok.36/26.)
Piec w temp. 180 st.-sprawdzić patyczkiem czy upieczone.
Nasączyć kawą lub herbatą -dobrze osłodzoną i zmieszaną z odrobiną alkoholu.
Dobrze wystudzić.
Na krem-podgrzać śmietankę w garneczku i dodać do niej masło,wkruszyć wszystkie czekolady.
Podgrzewając-rozpuścić.Masę odstawić do wystudzenia.
Schłodzić,a następnie ubić mikserem,aż masa zjaśnieje i zgęstnieje.
Jeśli chcemy by tort trochę postał w cieplejszym miejscu,lub mamy zamiar go przewieźć ,dodajmy rozpuszczonej w wodzie żelatyny...
Wkruszyć herbatniki,ewentualnie dodać startą czekoladę -wymieszać.Mozna dać też małe beziki-jeśli ktoś lubi
Wyłożyć ,niezbyt dokładnie(to ma być ,,błotkiem w chlewiku'')na ciasto.
Na wierzchu poustawiać cukrowe świnki,a całość ogrodzić waflowo-rurkowym płotkiem.
Świnki-
najprostsza masa cukrowa-taka ,która najlepiej Wam wychodzi.
Ja robiłam z cukru pudru,roztrzepanego białka i kilku kropli barwnika.
Oczka-to kropelki czekolady.
Lepimy najpierw dużą i małą kulkę -łączymy obie razem-do małej kulki doklejamy trójkąciki-jako uszka,a do dużej -z tyłu -zawinięty ogonek.
Ryjek robimy z malutkiej kuleczki masy ,którą następnie rozpłaszczamy z przodu małej kulki.
No i jeśli robimy świnkę leżącą na plecach-to przydadzą się jeszcze 4 małe kuleczki masy przyklejone do brzuszka-które imitują nogi....
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)